Audyt oprogramowania, audyt informatyczny, polityki bezpieczeństwa - CompNet - Strona główna
Strona główna    -     Mapa strony     -     Kontakt     -     Regulamin

 









Autor utworu będzie ustalał kwoty odszkodowań? 28-04-2009
Już niebawem antypiracki pakt ACTA może się przyczynić do tego, że odszkodowania za naruszenia praw autorskich będą obliczane na zasadzie rynkowej wartości dzieł, które "mogłyby być sprzedane". Ten sposób obliczania "strat" przemysłu rozrywkowego był niejednokrotnie krytykowany, a w przyszłości - dzięki ACTA - może być stosowany przez sądy.
ACTA (Anti Counterfeiting Trade Agreement) ma być międzynarodowym porozumieniem regulującym kwestię ochrony praw do własności intelektualnej. O dokumencie zaczęto rozmawiać w maju ubiegłego roku, kiedy to serwis Wikileaks.org opublikował zarys propozycji dotyczących tego paktu.

Bardzo kontrowersyjny jest tryb prac nad ACTA. Jak dotąd nie został jeszcze przedstawiony szkic dokumentu do opinii publicznej ani organizacjom konsumenckim. Do prac zostały dopuszczone jedynie organizacje takie jak RIAA i MPAA, czyli lobbyści ze strony przemysłu rozrywkowego.

Najnowsze przecieki dotyczące ACTA pojawiły się w Internecie kilka dni temu za sprawą serwisu Wikileaks. Opublikowanemu tam szkicowi przyjrzał się serwis TorrentFreak
, znajdując w nim naprawdę ciekawe zapisy, tym razem dotyczące wysokości odszkodowań za naruszenie praw autorskich.

W szkicu znajduje się m.in. zapis mówiący o tym, że w postępowaniach cywilnych sąd powinien mieć możliwość nakazania osobie naruszającej prawa autorskie wniesienia opłaty dla posiadacza praw autorskich. W tym nie ma nic kontrowersyjnego. Dalej jednak jest mowa o tym, że w ustalaniu wysokości odszkodowania powinno się brać pod uwagę m.in. wartość dóbr lub usług (do których prawa zostały naruszone) mierzoną za pomocą ceny detalicznej, sugerowanej ceny detalicznej lub innej wartości przedstawionej przez posiadacza praw autorskich.

W praktyce więc organizacje, takie jak RIAA lub MPAA mogą mieć duży wpływ na wysokość odszkodowań. To jednak nie wszystko. W dalszej części dokumentu można przeczytać o tym, że w postępowaniach cywilnych powinna istnieć możliwość ustalenia systemu obliczania odszkodowania. Taki system miałby brać pod uwagę liczbę dóbr, do których prawa naruszono pomnożoną przez zysk, jaki osiągnąłby posiadacz praw autorskich z tytułu sprzedaży tych dóbr.

TorrentFreak sugeruje – chyba nie bez racji – że jeśli ACTA ostatecznie będzie zawierać takie zapisy, to wprowadzony zostanie standard w ustalaniu wysokości odszkodowań dla posiadaczy praw autorskich. Standardem tym będzie obliczanie "utraconego zysku". Ta krytykowana wiele razy metoda opiera się na - jak się wydaje - błędnym założeniu, że ktoś, kto np. pobrał film z sieci P2P z pewnością kupiłby go, gdyby nie miał możliwości pobrania za darmo.

Na koniec TorrentFreak
wskazuje na zapis, który mówi o tym, że posiadaczowi praw autorskich należy zapewnić możliwość wyboru opisanego systemu obliczania odszkodowań jako alternatywy dla odszkodowań proponowanych przez sąd.

Na pocieszenie zawsze warto dodać, że dokument publikowany przez Wikileaks jest tylko szkicem. Nie ma żadnej pewności, że wspomniane zapisy znajdą się w ostatecznej wersji paktu. Całkowity brak konsultacji społecznych uniemożliwia jednak wyśledzenie tego rodzaju propozycji i wczesne usunięcie ich z dokumentu.


Organizacje takie jak RIAA i MPAA nabrały dużej wprawy szacowaniu swoich strat i efektownym prezentowaniu tych oszacowań. Do tej pory jednak oszacowania te służyły głównie do przekonywania polityków, że trzeba zaostrzyć prawo autorskie. W przyszłości ich znaczenie może być o wiele większe, a MPAA przyznawała się już do błędów w tych oszacowaniach.


 

zrozumiałem X
Ta witryna korzysta z plików cookie. Możesz wyłączyć ten mechanizm w ustawieniach przeglądarki. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w naszej Polityce cookie.